Reklama Sztuczna inteligencja Reklama
Robotyka Roboty Automatyka
Sztuczna inteligencja
roboty przemysłowe
Menu
 start Strona główna
 wyszukiwarka Wyszukiwarka
 mapa strony Mapa strony
 mapa strony Partnerzy
 kontakt Kontakt
 reklama Reklama
Roboty, automatyka, sztuczna inteligencja

roboty
CZYTELNIAroboty

Maszyny seksu

Pierwsze małżeństwo człowieka z robotem przestało być fantazją

Wibratory, gumowe penisy i silikonowe lalki do uprawiania miłości za kilka tysięcy dolarów przechodzą do lamusa. Nadchodzi czas seksrobotów. Ten biznes odniesie jeszcze większy sukces niż seksgadżety - twierdzi David Levy, brytyjski pisarz i badacz zajmujący się sztuczną inteligencją.

Seks ze sztucznym kochankiem będzie możliwy najpóźniej za pięć lat - uważa prof. Henrik Christensen z European Robotics Research Network. Są już tworzywa niemal idealnie imitujące delikatność skóry, łącznie z receptorami dotyku. Powstały też roboty reagujące na barwę głosu, wodzące wzrokiem za człowiekiem, zdolne nawet reagować na emocje ludzi.
- W połowie stulecia może dojść do zawarcia pierwszego związku małżeńskiego człowieka z robotem - twierdzi w rozmowie z "Wprost" David Levy.

Seks jest formą okazywania miłości, ale nie dla wszystkich. Dla klientów domów publicznych i osób poszukujących przygód seks jest jedynie przyjemnością, rozrywką i relaksem, zaspokojeniem podniecenia seksualnego. Seksroboty mogą być doskonałymi nauczycielami wyszukanych technik seksualnych. Mogłyby przez to służyć też jako terapeuci - twierdzi David Levy. Jego zdaniem, takie lekcje automatycznej miłości przydałyby się nie tylko nowicjuszom, ale i parom odczuwającym nudę i monotonię w sypialni. Inna korzyść to mniej chorób przenoszonych drogą płciową i mniejsza liczba zdrad. Bo czy można być zazdrosnym o robota?

- Roboty staną się wymarzonymi partnerami dla osób nieśmiałych i mało atrakcyjnych, odizolowanych społecznie i stroniących od ludzi - mówi David Levy. Już dziś rodzą się związki emocjonalne w wirtualnej przestrzeni między osobami, które nigdy się nie spotkały. Jeśli zatem robot byłby w stanie reagować na emocje człowieka, byłby tak zaprogramowany, by zapamiętywać upodobania danej osoby, a także uczyć się odpowiednich reakcji, człowiek byłby skłonny traktować go jak partnera. Zwłaszcza gdyby miał atrakcyjny wygląd, a do tego był znakomitym kochankiem. Skonstruowanie robotów wyposażonych w inteligencję, emocje i świadomość zajmie pewnie co najmniej 40 lat. Ale wtedy przestaną nas dziwić związki emocjonalne z humanoidami. Levy prognozuje, że w 2050 r. zostaną zalegalizowane związki partnerskie z robotami, podobnie jak przestały szokować małżeństwa homoseksualne. - Nie wiemy tylko, jakie mogą być tego konsekwencje, jak zmieni się społeczeństwo. Czy ojcowie pogodzą się z myślą, że ich córka chce poślubić robota? - pyta prof. Ronald Arkin, robotyk z Georgia Tech College of Computing.

Wdzianko dla robota
Ludzie łatwo przywiązują się do przedmiotów, szczególnie zaawansowanych technologicznie. Okazują silne emocje podczas oglądania filmów i korzystania z gier wideo lub świata wirtualnego Second Life. - Wyrafinowane roboty, wykazujące "ludzkie" cechy, mogą jeszcze bardziej poszerzyć tę iluzję. Znacznie łatwiej będzie przelać uczucia na robota mającego zalety wymarzonego partnera. Obcowanie ludzi z robotami zabawkami, takimi jak Tamagotchi, pies Aibo czy odkurzacz Roomba, wykazały, że ludzie przywiązują się do robotów i zaczynają je traktować jak żywe istoty - mówi "Wprost" Ja-Young Sung z Georgia Tech College of Computing. Jej badania wykazały, że w rodzinach, w których pojawiła się Roomba, więcej mężczyzn i dzieci zaczęło się interesować porządkami, by uczestniczyć w zabawie z robotem. Niektórzy przemeblowywali pokoje, by robot miał ułatwioną pracę.
Roomba nie przypomina człowieka. Ma kształt dysku i porusza się na kółkach, ale jest samowystarczalna. Wie, gdzie jest brudno, że nie należy się zbliżać do krawędzi schodów i sama zmienia szczotki, wjeżdżając na dywan z podłogi. Mimo to rodziny tak przywiązywały się do obecności robota, że nadawały mu imiona i ubierały go. Wiele osób zaczęło się zwracać do odkurzacza jak do żywej osoby, a wchodząc mu w drogę, odruchowo mówiły "przepraszam". Powstała nawet strona internetowa miłośników Roomby, na której można kupić wdzianko dla robota. Do dzisiaj sprzedano już ponad dwa miliony tych urządzeń.
Badania prof. Kerstin Dautenhahn z University of Hertfordshire w Wielkiej Brytanii wykazały, że roboty mają przede wszystkim pełnić funkcję pomocy domowej, która by wyręczyła ludzi w odkurzaniu, pilnowaniu domu, zajmowaniu się ogrodem. Około 20 proc. badanych widziałoby robota jako swojego przyjaciela i taka sama liczba zaakceptowałaby robota w roli partnera. Większość uczestników chciałaby, żeby robot zachowywał się w sposób przewidywalny i był w pełni pod ich kontrolą. Powinien być też uprzejmy i umieć się komunikować w ludzki sposób. I wcale nie musi przypominać wyglądem i zachowaniem człowieka.

- Chętnie przyjmiemy odpowiednio zaprojektowane roboty, które będą mogły nam służyć jako pomoc w codziennych czynnościach. Szczególnie starszym osobom, kobietom, które chętniej będą używać robotów w domu niż w miejscach publicznych, choćby ze względu na pewne zakłopotanie związane z prawidłowym korzystaniem z zaawansowanych technologii. Zaakceptujemy roboty, jeśli wyręczą nas w czynnościach nudnych, ciężkich czy niebezpiecznych - mówi prof. Jodi Forlizzi z Carnegie Mellon University.

Domowy psychoterapeuta
Roboty mogą spełniać funkcję terapeutyczną. Badania przeprowadzone na University of Missouri pokazały, że u starszych osób bawiących się z psem robotem Aibo firmy Sony spadał poziom kortyzolu - hormonu stresu. Oznaczało to, że zabawa i głaskanie nawet sztucznego psa wpływa pozytywnie na emocje. Aibo, choć nie ma sierści, w przekonujący sposób imituje zachowania psa: reaguje na głaskanie, goni rzuconą piłkę, szczeka na dźwięk znanego głosu.Naukowcy z Purdue University przekazali na sześć tygodni psa Aibo starszym osobom mieszkającym samotnie. Większość z nich twierdziła, że dzięki robotowi nie czuli się tak samotni i smutni jak bez tego towarzysza. Żadna z tych osób nie twierdziła, że zabawka potrafi im zastąpić żywe zwierzę czy drugiego człowieka, ale mimo to czerpały przyjemność z obcowania z Aibo. - Właściciele psa robota przyznawali, że dzięki niemu częściej wychodzą z domu, ruszają się, rozmawiają z innymi ludźmi - mówi prof. Alan Beck z Purdue University. W Japonii weszła już do użytku nowa ożywiona maskotka - robot foka Paro. Foka jest wykonana z białego pluszu, ma wielkie czarne oczy z długimi rzęsami i patrzy na właściciela, szukając z nim kontaktu wzrokowego. Podobnie jak Aibo działa uspokajająco i relaksująco, poprawia humor i powoduje spadek zachowań depresyjnych u starszych osób. U osób z demencją już po 20 minutach obcowania z robotem zwiększała się aktywność mózgu.

Gadżet pożądania
- Robot nie zastąpi kontaktu z żywym zwierzęciem, tak samo jak pies czy kot nie zastąpią kontaktu z człowiekiem, ale są sytuacje, kiedy może przynajmniej w pewnym stopniu odegrać rolę żywego towarzysza - mówi prof. Beck. Do 2050 r. podwoi się liczba osób powyżej 65. roku życia. W Japonii już w 2015 r. takie osoby będą stanowić jedną czwartą społeczeństwa. Kto będzie się nimi zajmował? Już teraz brakuje odpowiednio wykwalifikowanej kadry. - Wielu starszych ludzi żyje w oderwaniu od rzeczywistości. I z pewnością obcowanie z robotem, kreowanie iluzji posiadania towarzysza nie pomoże im wrócić do realiów - mówi prof. Arkin.
Prof. Sherry Turkle z MIT twierdzi, że ludzie starsi i samotni pragną jakiegokolwiek kontaktu i zainteresowania. Są niezwykle podatni na okazywanie im uczuć, nawet jeśli są one wyrażane przez maszynę. - Wykorzystywanie tej słabości jest nieetyczne - uważa prof. Turkle. Jeśli robot ma stwarzać pozory, że ktoś jest w domu, a przecież tak naprawdę nikogo nie ma, to jest to zwykłe oszustwo. - Zastanówmy się, czy chcielibyśmy mówić do kogoś, czy raczej czegoś, co tak naprawdę absolutnie nas nie rozumie? - pyta prof. Turkle. Roboty, podobnie jak inne urządzenia, mogą jednak poprawić komfort naszego życia. Przy okazji staną się obiektem pożądania, tak jak samochody czy komputery.

Aleksandra Postoła

źródło: wprost.pl (18.07.2008)

roboty

 

reklama - robotyka, roboty

polecamy - robotyka producenci - robotyka i automatyka automatyka i robotyka, automatyka przemysłowa, mechatronika studia automatyka i robotyka agh, wroc³aw, warszawa

Linki reklamowe: automatyka
asimo.pl - polski wortal robotyki
[email protected]
2006-2009 Kraków